Pierwszy kwartał 2026 roku (styczeń–marzec) to dla rowerzystów w naszych miastach przede wszystkim historia mroźnej zimy. Licząc łącznie wszystkie 69 wiarygodnych punktów pomiarowych w Gdańsku, Gdyni, Krakowie i Poznaniu, mediana zmian rok do roku wyniosła -7,2% — typowy licznik zanotował spadek, choć skala różniła się mocno między miastami.
(Mediana ze wszystkich liczników razem — dokładnie ta sama miara, której używamy w podsumowaniach dla poszczególnych miast. Wrocław nie wchodzi do tego wyliczenia — dane historyczne za ten okres są tam zbyt niekompletne, żeby dało się rzetelnie porównać rok do roku.)
Jak wypadły poszczególne miasta?
| Miasto | Mediana zmian |
|---|---|
| Kraków | +7,9% |
| Poznań | -6,2% |
| Gdańsk | -15,6% |
| Gdynia | -21,7% |
| Wrocław | brak porównania |
Wspólny mianownik dla czterech z pięciu miast to wyraźnie chłodniejsza zima niż rok wcześniej — w Gdańsku i Gdyni doszło do tego jeszcze kilka tygodni zalegającego śniegu. Kraków jako jedyne miasto poszedł pod prąd tego trendu i zanotował wzrost — najwyraźniej tamtejsi rowerzyści, w większości dojeżdżający do pracy i szkoły, są mniej wrażliwi na pogodę niż w miastach nadmorskich.
Najlepsze wyniki w całej sieci
W tym kwartale to Kraków zdominował ranking pod względem samej liczby przejazdów — pięć najbardziej obciążonych punktów pomiarowych w całej sieci znalazło się właśnie tam:
- Dworzec Główny (Kraków): 1279 przejazdów dziennie
- Mogilska (Kraków): 1271 przejazdów dziennie
- al. Zwycięstwa (Gdańsk): 1229 przejazdów dziennie
- Grzegórzecka (Kraków): 1225 przejazdów dziennie
- Kotlarska (Kraków): 1199 przejazdów dziennie
To nietypowy obraz — w innych porach roku to zwykle gdańskie i wrocławskie liczniki walczą o pierwsze miejsce w całej sieci.
Podsumowanie
Chłodna, śnieżna zima to naturalny hamulec dla ruchu rowerowego, i większość miast to potwierdza. Ale Kraków pokazuje, że rower może być środkiem transportu używanym niezależnie od pogody — dobra inspiracja na resztę roku.