Trzeci kwartał 2026 roku (lipiec–wrzesień) przyniósł krakowskim rowerzystom niewielki wzrost ruchu: mediana zmian na poszczególnych licznikach (liczona tylko z liczników z wiarygodnymi danymi za oba lata) wyniosła +1,7% rok do roku. To wynik dość skromny jak na lato, które pogodowo było w Krakowie najsuchsze z naszych trzech porównywalnych sezonów — ale za skromną medianą kryją się dwa liczniki, na których w tym kwartale działo się coś nietypowego.
(Mediana, a nie zwykła średnia — tej samej miary używamy w rankingu "365 dni" na stronach liczników, żeby kilka największych punktów pomiarowych nie zdominowało obrazu całego miasta.)
Najsuchsze lato, ale nie bezdeszczowe
Krakowska sieć liczników działa od października 2023 roku, więc to dopiero trzecie lato, które możemy ze sobą porównać:
| Rok | Suma opadów (III kw.) | Dni suche / mokre | Śr. temp. maks. |
|---|---|---|---|
| 2024 | 228 mm | 39 / 53 | 25,4°C |
| 2025 | 292 mm | 32 / 60 | 23,2°C |
| 2026 | 211 mm | 31 / 61 | 24,1°C |
Tegoroczne 211 mm to najmniej w tym zestawieniu i aż o 28% mniej niż w deszczowym 2025 roku, a do tego o prawie stopień cieplej. Liczba dni mokrych była jednak niemal taka sama jak rok temu (61 wobec 60) — po prostu deszcz padał lżej: średnio ok. 3,5 mm na dzień z opadami wobec 4,9 mm w 2025 roku. To pogoda zdecydowanie lepsza niż rok temu, ale wciąż nie "suche lato" w klasycznym rozumieniu.
Na tym tle wzrost o 1,7% jest umiarkowany. W III kw. 2025, przy wyraźnie gorszej pogodzie, mediana wyniosła -3,4% — czyli różnica między dwoma latami to ponad 5 punktów procentowych, co pasuje do lepszej pogody. Dla porównania, w Trójmieście tego lata padało rekordowo (Gdańsk, Gdynia), a mimo to ruch rowerowy tam nie spadł albo spadł niewiele. Po stronie Krakowa kwartał kończy się natomiast tak, jak zaczął się cały rok: stabilnie, na poziomie zbliżonym do poprzedniego roku — wzrost o 1,6% w II kw. 2026 i o 1,7% w trzecim składają się na obraz stabilnego, ustabilizowanego poziomu.
Najwięcej przejazdów
Najbardziej obciążone punkty pomiarowe w tym kwartale:
- Mogilska: 3198/dzień
- Bulwary: 2735/dzień
- Dworzec Główny: 2669/dzień
- Monte Cassino: 2544/dzień
- Kotlarska: 2368/dzień
Mogilska pozostaje liderem miasta, choć jej wynik jest nieco niższy niż rok wcześniej (3287, -3%) i niż w 2024 roku (3350).
Kto zyskał najwięcej
- Wielicka: 1542 → 1792 (+16%)
- Wadowicka: 1730 → 1912 (+11%)
- Kamieńskiego: 1407 → 1541 (+10%)
- Monte Cassino: 2380 → 2544 (+7%)
- Bulwary: 2601 → 2735 (+5%)
- Dworzec Główny: 2544 → 2669 (+5%)
Najrówniejszą serię ma Dworzec Główny: 2328 w 2024, 2544 w 2025 i 2669 w 2026 roku — łącznie ok. 15% więcej niż dwa lata temu. Wielicka też jest wyraźnie wyżej niż w 2024 roku (1627), a Wadowicka po zeszłorocznym spadku wróciła praktycznie do poziomu z 2024 roku (1930).
Kto stracił
- Grzegórzecka: 2482 → 1888 (-24%)
- Kotlarska: 2681 → 2368 (-12%)
- Klimeckiego: 1806 → 1755 (-3%)
- Mogilska: 3287 → 3198 (-3%)
Poza dwoma pierwszymi licznikami zmiany są niewielkie. Spadki Grzegórzeckiej i Kotlarskiej mają za to dość szczególny przebieg i warto im się przyjrzeć.
Dwa liczniki z nietypowym przebiegiem
Grzegórzecka zmieniła poziom z dnia na dzień. Do początku lipca jej wskazania były niemal identyczne jak na pobliskim Dworcu Głównym (przez poprzednie półtora roku stanowiły zwykle 92–100% jego wyniku). Od 6 lipca 2026 stanowią już tylko ok. 65–75% — i tak jest do dziś, także w pierwszych dniach października. Dane wyglądają zdrowo: wartości zmieniają się codziennie, nie ma zer ani zawieszeń. Wygląda to więc na realną zmianę na tej trasie (np. objazd lub utrudnienia w okolicy), choć nie możemy wykluczyć zmiany po stronie czujnika. Licznik zostaje w medianie; bez niego wyniosłaby ona +2,9%.
Kotlarska miała z kolei czterotygodniową przerwę w formie: przez niemal cały sierpień pokazywała w przybliżeniu o połowę mniej niż zwykle (zwykle 1000–1900 przejazdów dziennie wobec ponad 3000 w lipcu), podczas gdy sąsiednie liczniki, jak Dworzec Główny, utrzymywały normalny poziom. Od 1 września licznik wrócił do swoich zwykłych wartości (3260 przejazdów pierwszego dnia miesiąca). Brak zer czy zawieszeń sugeruje lokalne, tymczasowe utrudnienia, a nie awarię czujnika. To właśnie ten sierpniowy dołek odpowiada za większość spadku Kotlarskiej w całym kwartale (w lipcu licznik był wyraźnie powyżej zeszłorocznego poziomu, we wrześniu — praktycznie na nim).
Dwa liczniki bez wiarygodnych danych
Smoleńsk w tym kwartale nie ma praktycznie żadnych wiarygodnych dni (20 z 87). Od 18 czerwca licznik "zamarzł" na stałej wartości 1346, w lipcu przeskoczył na kolejną stałą wartość — 468 — i tak było do 11 września. Wiarygodne odczyty wróciły dopiero od 12 września. Z tego powodu pominęliśmy go w medianie.
Bora-Komorowskiego milczy od początku roku: ostatni realny odczyt pochodzi z 6 stycznia 2026 roku, od tamtej pory licznik codziennie pokazuje zero.
Pozostałe 15 z 17 krakowskich liczników ma komplet wiarygodnych danych za oba lata, co jest jednym z lepszych wyników wśród miast w naszym serwisie. Warto dodać, że w dniach 8–12 lipca nasz własny system nie zapisał żadnych odczytów dla żadnego miasta, więc kwartał liczymy z 87 zamiast 92 dni.
Podsumowanie
Trzeci kwartał 2026 roku w Krakowie to niewielki wzrost (+1,7%) przy najlepszej pogodzie z trzech porównywalnych lat — wynik poprawny, ale bez fajerwerków. O sile krakowskiego roweru najlepiej świadczą stabilne serie takich liczników jak Dworzec Główny, Bulwary czy Wielicka, a o jego wrażliwości na lokalne utrudnienia — nagły spadek Grzegórzeckiej i sierpniowy dołek Kotlarskiej. Zobaczymy, czy jesienią Grzegórzecka wróci do poprzedniego poziomu, czy to nowa norma.